krakowskie wędliny

Więcej krakowskich smaków

Tydzień temu we wpisie krakowskie smaki pisałem min. o żurku krakowskim, chlebie prądnickim i kminku i innych tradycyjnych elementach kuchni krakowskiej, dziś pociągniemy ten temat. Zapomniałem np. o kiełbasie krakowskiej, o którą co ciekawe pytają na ogół turyści z Niemiec gdzie chyba jest lepiej znana niż u nas w kraju. A więc do dzieła!

Kiełbasa krakowska

Znana aż w Niemczech choć w różnych częściach pod różnymi postaciami kultowa niegdyś kiełbasa krakowska jest nieodłączną częścią krakowskiej kuchni. Jest to podsuszana gruba kiełbasa serwowana jako przystawka tudzież zakąska lub położona na posmarowane masłem pieczywo.

Tradycyjna kiełbasa krakowska wykonana jest w 85% z mięska wieprzowego głównie szynki z dodatkiem skrobi ziemniaczanej. Jest ona chudą wędliną nie zawierająca dużo tłuszczu. Wersję premium wykonaną z znanych z wędliniarskich tradycji podkrakowskich Liszek nazywa się w Krakowie i okolicy Kiełbasą Lisiecką. Jak ważna jest marka Kiełbasa Krakowska najlepiej pokazuje toczony w latach 2000. spór sądowy o prawo do nazwy toczony między zakładami Sokołów a Małopolską Izbą Produktów Regionalnych.

Kiełbasa Krakowska jest od 2018 r. wpisana do Europejskiego Systemu Ochrony Produktów Regionalnych i Tradycyjnych.

Głąbik krakowski

Nawet weganie znajdą coś dla siebie w kuchni krakowskiej. Głąbik Krakowski to lokalna odmiana sałaty łodygowej tradycyjnie uprawianej w podkrakowskich wsiach. Opisywano jej smak w XIX wieku jako lekko kwaskowy, orzeźwiający i wyjątkowo lekkostrawny. Jadano ją na surowo a grube łodygi były często kiszone zgodnie z prastarą tradycją przechowywania warzyw. Kiszonki są polecane przez wszystkich dietetyków którzy doceniają ich zawarte w nich probiotyki – bakterie kwasu mlekowego, budujące florę jelitową, błonnik i witaminy B, C, E, K. Dzięki staraniom lokalnych fascynatów kuchni Głąbik Krakowski można go nadal kupić surowej lub kiszonej min. na Krakowskim Starym Kleparzu.

Maczanka po Krakowsku

Można ja kupić w wersji na bogato jako kawałek pieczeni z karkówki przez kilka godzin pieczonej do miękkości w sosie z cebulą, majerankiem i i nieodłącznym w Krakowie kminkiem np. w food trackach na Kazimierzu (jadłem całkiem niezłą na ul. św. Wawrzyńca). Pierwotnie był to fast food całkiem niedrogi z kawałków mięsa odpadłych od pieczeni, który kupowali chętnie min. studenci czy dorożkarze. Maczanka po Krakowsku podawana jest w bułce z dodatkiem musztardy i ogórka kiszonego.

Małdrzyki Krakowskie

Na deser czy nawet na słodkie śniadanie proponuję Małdrzyki Krakowskie, zwłaszcza, że na krakowskich „Placach” jak Starym Kleparzu czy nowohuckim Placu Bieńczyckim nadal można kupić wiejski, domowy twaróg. Przepis na Małdrzyki każe do kilograma białego sera dodać 100 gram masła i trochę mąki aby wyrobić ciasto, z którego formule się placuszki, które smażymy na klarowanym maśle z obu stron. Można je posypać cukrem pudrem bądź serwować na słono. Pasuje do nich też najlepiej kupiony „od baby” wiejska śmietana.

Budyń z Kaszki Krakowskiej królowej Anny Jagiellonki

Kaszka Krakowska to drobna nieprażona kasza gryczana niegdyś niezwykle popularna również poza granicami Małopolski. Charakteryzował ją delikatny smak i lekka struktura dlatego używana była min. do budyniów. Była daniem wszystkich warstw, wymieniana nawet jest w zapiskach dworskich z czasów królowej Anny Jagiellonki! Ten produkt również w najnowszych czasach wyparty został przez przetworzone produkty lecz w ostatnich latach zyskuje na popularności również ze względu na swą bezglutenowość i wartości odżywcze coraz częściej można ją w Krakowie dostać. Jak gotowano ów budyń z Kaszki Krakowskiej? Do śmietanki wsypywało się cukru, kieliszek dobrego araku i doprawiało się skórką z cytryny, potem piekło się przez godzinę w wysmarowanej masłem formie i podawano z konfiturami. Dziwicie się, że był to deser królów? Ja nie.

Zasmakuj Kraków

Kuchnia krakowska była nie tylko smaczna ale i zdrowa, mnogość przypraw jak kminek majeranek ułatwiały trawienie, chleby często z mąki żytniej i razowej, kasze, warzywa, kiszonki. Warto przyjechać do tego najpiękniejszego z polskich miast nie tylko, żeby zobaczyć Wawel, Sukiennice, Kościół mariacki czy Nową Hutę ale również by spróbować jak smakuje Kraków. Chcesz go posmakować ze mną? Daj znać.