Muzeum Czartoryskich – zwiedzanie
O Czartoryskich słyszał każdy Polak i nie tylko, mają nawet swoją ulicę we Wiedniu, a bywali i ministrami spraw zagranicznych… Rosji. Można, wywodząca się od wielkich książąt litewskich – Giedyminowiczów familia, która w herbie ma niemalże identyczną jak litewską Pogoń.
Jednym z najważniejszych muzeów w naszym kraju jest Muzeum Książąt Czartoryskich w Krakowie, od kilku lat należące do Muzeum Narodowego. Muzeum jest również jednym z najstarszych, jego początki sięgają wieku XVIII i księżnej Izabeli Czartoryskiej.
Księżna Izabela z Flemingów Czartoryska
Nie byłoby tego zacnego muzeum gdyby nie księżna Izabela z Flemingów Czartoryskich. To jej zapał do zbierania i zachowania dla potomnych pamiątek z utraconego pod koniec XVIII wieku państwa polskiego stoi u jego podstaw. Początkowo muzeum a raczej prywatna kolekcja księżnej mieściła się w jednej z posiadłości rodziny w Puławach, eksponowana w tamtejszej Świątyni Sybilli. Czas na jaki przypadły początki kolekcji na trudne czasy dla naszego kraju, rozbiory oraz walka o odzyskanie utraconej wolności.
Burzliwy wiek XIX
Mimo, że syn księżnej Izabeli Czartoryskiej, Adam na początku XIX wieku był ministrem spraw zagranicznych Imperium Rosyjskiego, poparł powstanie listopadowe, za którego upadek cenę zapłacili wszyscy, nie tylko powstańcy. Autonomia w ramach Rosji została zlikwidowana, a majątki uczestniczących w zrywie skonfiskowane. Podobny los spotkał i Czartoryskich i ich majątki na terenie zaboru rosyjskiego. Nie czekając na areszt i zesłanie ewakuowali się wraz ze wszystkim co było cenne i łatwe do spakowania na emigrację, dzieląc i w tym losy sporej części polskich elit. Czartoryscy osiedli w Paryżu a ich rezydencja zwana hotelem Lambert stała się ośrodkiem skupiającym pozbawionych państwa Polaków rozproszonych po całym świecie. Ale i Paryż przestał być pewnym, bezpiecznym miejscem, kiedy to Komuna Paryska chcąca wywrócić fundamenty ówczesnego społeczeństwa szalała na jego ulicach w 1871 roku. Mimo, że Czartoryscy wyszli z niej cało, doszli do wniosku, że czas wracać do kraju.
Muzeum Czartoryskich w Krakowie
Zarówno zabór pruski z polityką germanizacji oraz rosyjski z jej – z oczywistych względów mniej skuteczną – polityka rusyfikacji nie byłyby w latach 70. XIX wieku najlepszym miejscem dla polskiego w swej treści muzeum. Dlatego też Czartoryscy zdecydowali się przenieść do Krakowa, wówczas pod austro-węgierskim zaborem. Tzw. Galicja i Lodomeria – nazwa wymyślona przez Austriaków dla terenów wokół Krakowa i Lwowa – była jedynym obszarem gdzie polski język i kultura cieszyły się swobodą. Dla celów muzeum ale i początkowo mieszkalnych Czartoryscy zakupili 3 kamienice na rogu ulic św. Jana i Pijarskiej oraz budynek dawnego klasztoru Pijarów. Do tego otrzymali od miasta budynek dawnego Arsenału Miejskiego znajdującego się w ciągu murów miejskich. Budynki przebudowano i połączono krytym mostkiem nad ulicą Pijarską. Obok Muzeum funkcjonuje Biblioteka Czartoryskich.
Zbiory Muzeum Czartoryskich w Krakowie
Jak to bywa w przypadku kolekcji dziewiętnastowieczny wachlarz zbiorów jest dość szeroki obejmując jedną z najcenniejszych w Polsce zbiorów sztuki. Malarstwo europejskie z Damą z Łasiczką Leonardo da Vinci, o której napiszę jeszcze osobny artykuł, Krajobraz z Miłosiernym Samarytaninem Rembrandta to perełki, ale oprócz nich znajdziecie tam dziesiątki tysięcy obiektów od sztuki starożytnego Egiptu, Grecji czy Rzymu po wiek XIX. Znajdują się w kolekcji rzeczy z perspektywy XXI wieku niemalże komiczne jak np. czepek matki Oliviera Cromwella czy krzesło na którym rzekomo siedział Shakespeare. Niegdyś jednak przykładano sporą wagę do pamiątek po wielkich uprzednich epok. Rzeźba, malarstwo, militaria, grafiki i rysunki, paramenty liturgiczne, przedmioty poświęcone jakże polskiej tradycji pompa funebris, numizmatyki, rzemiosło artystyczne, orientalia, poloniki z czasów I RP i wiele wiele innych przepięknych obiektów zbieranych przez dobre sto lat kiedy to muzeum powstawało. Na zwiedzanie Muzeum Czartoryskich warto zaplanować ze 3 godziny, sale obejmują 6 dawnych obszernych budynków połączonych w jeden kompleks.
Choć najcenniejsze przedmioty przetrwały wojenna zawieruchę, muzeum podzieliło losy kraju tracąc setki obiektów, najcenniejszym jest Portret Młodzieńca Rafaela Santi.
Chciałbyś zwiedzić Muzeum Czartoryskich ze mną? Daj znać: kontakt.

